Każda osoba lubi inny klimat restauracyjny

Posted on 31/08/2017 9:16am

Wy, stali klienci różnorakich barów, ten tekst będzie dla was. Tak, dla was, dla waszych doświadczeń, dla waszej znajomości miejsc, które odwiedzacie dość często, miejsc, które można by nazywać przytulnymi kącikami z wyskokowymi napojami. Wy, wszyscy bywalcy różnorakich barów, jak sklasyfikowalibyście te miejsca? Jakie kategorie można przyporządkować poszczególnym barom.
Wnętrze restauracji
Author: Haldane Martin
Source: http://www.flickr.com
Na pierwszy rzut idą te bary, w których spędziło się życie studenckie. Jest tam tanie piwko, słomki do piwa, wiele koncertów i ogólnie dużo podobnych ludzi do nas, czyli oczywiście studentów. W takich miejscach nie oczekuj wzniosłych wrażeń i olśniewających myśli. W takich miejscach, przy zapachu papierosów najczęściej stara się zapomnieć sesję lub stara się zapomnieć o zbliżających się egzaminach, w takich barach ogląda się mecze: oblewa zwycięstwa i ogląda porażki, spotyka się dziewczyny, które na drugi dzień stają się dziwnie anonimowe…


Są też inne miejsce, trochę bardziej wytworne, w których nawet za barem zobaczysz termometry do wina (termometry winne) (tak, tak dbają o w twoje podniebienie), może znajdą się również pompki próżniowe (najlepsze pompki próżniowe), żeby otwarte wino nie straciło nic ze swojego aromatu. W tych winiarniach natkniesz się na różne, bardziej niszowe gatunki piwa i coś dobrego wrzucisz na ruszt. Wybierzesz się tam na randkę z dziewczyną albo dla odpoczynku od studenckiego życia…




Wystrój restauracji
Author: Mover el Bigote
Source: http://www.flickr.com
W kolejnym, już raczej ekskluzywnym barze na pierwszy rzut oka rzucą się torby i okrycia do butelek na wino. Mniemasz sobie, że to drogie trunki i tak w istocie jest. Idziesz dalej, widzisz panów w garniturach, którzy prowadza długie dysputy przy winie za kilka stówek (zastanawiasz się z przekąsem, czy są podsłuchiwani). Myślisz sobie i raczej to wiesz, że nie będziesz tu częstym bywalcem, no chyba, ze się trochę wzbogacisz, choć i co do tego nie masz pewności, gdyż bardziej od takich miejsc wolisz luz, czyli wspomniane w pierwszej części studenckie bary.


Nie ma sensu już iść dalej, ponieważ jeśli pierwszy bar to jedna gwiazdka, drugi - dwie, a trzeci trzy, podążając tym tropem kolejne gwiazdki (czwarta i piąta) to już nie progi dla Ciebie. Nie czułbyś się tam równie swobodnie, jak na studiach, gdy wszędzie rozlewałeś piwo, miałbyś raczej poczucie, że jesteś na jakiejś stypie.

Tags: torby, słomki, bar